28 września 2015

Powód czy wymówka?

Do momentu kiedy nie zaczniesz samodzielnego życia nie masz całkowitego wpływu na to, jak ono wygląda. Musisz dostosować się do zasad panujących w domu, często dostosowywać się do innych osób. Wiesz o czym mówię :D
W momencie, kiedy stajesz się niezależny obowiązki, których (jak to często bywa) dotąd nie wypełniałeś nagle spadają na Ciebie jak grom  z jasnego nieba :) Z jednej strony jesteś prze szczęśliwa/wy, że zaczynasz samodzielne życie, masz swoją wymarzoną wolność a z drugiej przeraża Cię myśl "czy sobie poradzę?" ...
Poradzisz sobie, wiem to ja i Ty to wiesz. Początki zawsze są trudne ale z czasem wydają się być dziecinnie proste. To kwestia przyzwyczajenia. Więc jeśli już jesteś samodzielna/ny i niezależna/ny, ogarnęłaś/ogarnąłeś co dzienne obowiązki, najwyższy czas zapanować na samym/samą sobą. Często bywa tak, że nasze życie jest perfekcyjnie poukładane, nasz czas zaplanowany jest co do minuty a mimo to, wciąż nie mamy dla siebie ani chwili. A najgorsze jest to, że nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Znasz to? 
Zastanów się przez krótką chwilę czy jest coś co robisz dla siebie? Cokolwiek :) Nie rozmyślaj nad tym długo. Jeśli w ciągu minuty nic nie przyszło Ci do głowy odpowiedź jest jasna. Nie robisz dla siebie NIC :(

Dlaczego?:)


Nie mam czasu...
Ciężko pracuję...
Mam masę obowiązków...
Nie mam sił...
Jestem za stary/stara...
Nie mam do tego głowy...
Są ważniejsze rzeczy...
Nie stać mnie...
Innym razem...
Może kiedyś...

Czy któraś z powyższych odpowiedzi przyszła Ci na myśl jako pierwsza?
Jeśli tak to muszę Cię zmartwić ;/ Te odpowiedzi to nie są powody a wymówki:)

Nie masz czasu? Powiem Co coś :* Im więcej obowiązków na głowie tym masz więcej czasu ;)
Ciężko pracujesz? Masz masę obowiązków? Każdy z nas ma. I jakoś wielu daje sobie z tym radę więc dlaczego Ty miałabyś/miałbyś nie dać?
Nie masz sił? To jest najmniej wiarygodna wymówka! :D
Jesteś za stary? Na marzenia nigdy nie jest za późno!
Nie masz do tego głowy? Gdybyś nie miał do tego głowy, nie miał/a być marzeń a w to nie uwierzę :P
Są ważniejsze rzeczy? A jest coś ważniejszego od Twojego szczęścia? Nie zapominaj, że Twoi bliscy będą szczęśliwi wtedy, gdy Ty będziesz szczęśliwy/wa :*
Nie stać Cię? Pieniądze zawsze się znajdą pod warunkiem, że bardzo tego pragniesz:) Poza tym nie każde marzenie wymaga inwestycji finansowej, nie zapominaj o tym :* Nie pozwól aby pieniądze stanęły na przeszkodzie Twojemu szczęściu!
Innym razem? Może kiedyś? Kiedy? Dobrze wiesz, że to "kiedyś" nie nastąpi :) Zawsze znajdzie się coś 'ważniejszego'. Liczy się tu i teraz!

I jak? Przekonałam Cię do tego, żebyś zaczęła/zaczął robić coś dla siebie? :) Marzenia same się nie spełnią, wiesz o tym. Wszystko wymaga zaangażowania i pracy. Ale dlaczego masz nie żyć tak, jakbyś chciał/a? Na drodze do Twojego szczęścia stoisz tylko TY :) Razem ze swoimi wymówkami. Wymarz je i rób  wszystko, co zbliży Cię do wyśnionego życia :) Na pewno masz na siebie wizję i tylko od Ciebie zależy czy się ona ziści :)





23 września 2015

Twoje życie jest w Twoich rękach!

Istnieją dwa rodzaje ludzkiej osobowości: człowiek sukcesu i człowiek bierny. Jak się domyślasz człowiek sukcesu spełnia swoje marzenia, ma wizję, którą realizuje! Bierny człowiek traktuje życie jak ciąg zdarzeń, na które nie ma wpływu, co oczywiście nie jest prawdą. Zdaje się na los, który sam ułoży mu życie. On musi tylko zapracować na chleb i przeżyć to nieprzewidywalne życie. :)

Pomyśl.. Jak możesz nie mieć na wpływu na swoje życie? Wybierasz szkołę, kierunek studiów, oferty pracy, mieszkanie, osobę, z którą przejdziesz przez życie. Wybierasz ubrania, które odzwierciedlają Twój charakter. Każdego dnia dokonujesz masę wyborów. Całe życie, już od dziecka kształtujesz swoją osobowość. Tworzysz siebie. Więc dlaczego uważasz, że nie nie masz wpływu na swoje życie?
Owszem.. zdarzają się w życiu sytuacje, które nas zaskakują. Sprawiają nam wiele bólu albo radości, są dla nas trudne albo przyjemne. Ale to od Ciebie zależy jakie masz do nich podejście. Takie sytuacje potraktuj jako ważna lekcję, która nie oddala Cię od celu a przybliża. Bo dążąc do niego, jesteś bardziej doświadczony/na. 
Prawda jest jednak taka, że niezależnie od tego do jakiego rodzaju ludzi należysz możesz odnieść sukces! Owszem, tym którzy realizują swoje cele tu i teraz jest o wiele łatwiej ale to nie znaczy, że Tobie się nie uda. Przed Tobą dłuższa droga ale nie nie do przejścia :) Zacznij od małych zmian. Nie próbuj drastycznie zmieniać swojego dotychczasowego życia bo na starcie się zrazisz. Daj sobie czas :)
Na początek zmień swoje nastawienie do świata. Zamiast myśleć "widocznie tak miało być", "widocznie los tak chciał", myśl: "mam wpływ na swoje życie".
Napisz wielkimi literami na kartce "moje życie jest w moich rękach. Mogę wszystko" i powieś ją w widocznym miejscu. Niech Twoja świadomość nastawi się na sukces! 
Z czasem będziesz chciał/a czegos więcej bo samo nastawienie na sukces nie wystarczy. To będzie moment kiedy zaczniesz działać. Gdy już tak się stanie wyznacz sobie cel. Krok po kroku i nim się obejrzysz zrealizujesz go:) Uwierz mi, to nie jest takie trudne. Kiedy bardzo czegoś chcesz możesz to osiągnąć! Na przeszkodzie stoją tylko Twoje wymówki ;/ 
Pamiętaj! Człowiek sukcesu to człowiek czynu! Liczy się działanie, bycie aktywnym, nie biernym. Nie oglądaj się na innych. Nie zazdrość tym, którym się udało. Każdy pracuje na swój sukces i Ty na swój też musisz zapracować. To, że teraz przyglądasz się ludziom sukcesu nie znaczy, że kiedyś ktoś nie będzie przyglądał się Tobie. Jesteś Panem swojego losu i to jak inni Cię postrzegają zależy od Ciebie. Każdy tworzy swoje "ja". Udowodnij sobie, że marzenia nie mogą być tylko marzeniami! Marzenia są po to żeby je spełniać! :D

Jesteś człowiekiem sukcesu czy biernym człowiekiem?









19 września 2015

INSPIRACJE - spotkanie z przyjaciółmi

Szukasz pomysłu na spędzenie czasu z przyjaciółmi, znajomymi?
Ten post będzie idealny dla Ciebie!

Jakiś czas temu dostałam wiadomość od koleżanki o treści:
"Dziewczyny! Zapraszam Was do siebie na wieczór 'Ugotowani' ! Będzie przystawka, danie główne i deser. Co Wy na to?" 
Moja reakcja na ten pomysł była bardzo pozytywna bo takiego spotkania jeszcze nie było :D Dodam, że spotkałyśmy się we trzy :)
Jeśli jest Was więcej niż 4 osoby możecie podzielić się na dwuosobowe drużyny. Każda drużyna niech wspólnie przygotuje jeden wieczór. Możecie się umówić, że będą to np, soboty:) Jeśli jest Was nie więcej niż cztery osoby niech każdy gotuje osobno. Ostatni wieczór niech będzie wieczorem rozstrzygającym wygraną. Ustalcie jaka nagroda będzie go wygrania. Pamiętaj! Nie musi to być nic wielkiego. Może to być dyplom, butelka dobrego wina albo jakiś drobiazg.:*

I pamiętaj! Nie czekaj aż ktoś inny zaprosi Ciebie. Czekać możesz wieczność a czekanie radości Ci nie da. Wyjdź z inicjatywą. Tu i teraz jest najlepszym momentem!


Menu

Przystawka
Danie główne

Deser 




17 września 2015

Brak akceptacji...

Czy czujesz, że inni Cię nie akceptują? A może masz poczucie, że nie pasujesz do osób, z którymi żyjesz? 
Albo jeszcze inaczej... Inni dają Ci do zrozumienia, że nie akceptują Twoich poglądów bo są inne od tradycyjnych i czujesz się przez to gorsza/szy? Czujesz się inny/a i bywa, że wątpisz w swoje przekonania?
Moja droga. Mój drogi.
Taka sytuacja dotyczy niejednego z nas.. niestety. Żyjemy w otoczeniu, w którym odmienne myślenie czy inne przekonania są wytykane, traktowane jak intruzy w tradycyjnym świecie. Wystarczy, że masz większe ambicje, chęć zrobienia czegoś wielkiego albo masz marzenia, o których mówisz głośno. Do 'sprowadzania na ziemię' zawsze znajdzie się wielu chętnych. I bez wątpienia będą bardzo skuteczni w swoim działaniu. Co więcej! Taka osoba jest na tyle odważna, że powie Ci co masz zrobić i jak żyć! Oczywiście w taki sposób abyś to nie Ty był zadowolony, bo przecież to 'nie Ty masz się cieszyć swoim życiem'. Paranoja, prawda?

Jeśli jesteś w takiej sytuacji i rzeczywiście jest tak, że inni patrzą na Ciebie z byka tylko dlatego, że masz inne podejście do życia masz tylko jedno wyjście. NIE DAĆ SIĘ
Z jakiej racji ktoś ma Ci mówić, że Twoje ambicje są wyimaginowane, i że masz 'tak' nie robić?!?! Do ustawiania życia innym zawsze jest wielu chętnyh ale do spełniania swoich marzeń niewielu.. A szkoda. Więc skoro znajdujesz się w tej mniejszości dlaczego masz ulegać większości?
Wiem, że wbrew pozorom nie jest to łatwe. Tym bardziej, gdy słyszysz na swój temat różne opinie, które do pozytywnych nie należą. I trudniejsze jest to wtedy, gdy inni Cię nie rozumieją. Gdy patrzą na Ciebie jak na marzyciela, który chce spełniać nierealne według nich marzenia. Kiedy za każdym razem, gdy zaczynasz mówić o swoich planach sprowadzają Cię na ziemię a jak mówisz o czymś co gryzie się z ich przekonaniami patrzą na Ciebie jak na głupka :/

Jeśli masz ochotę robić to co kochasz, spełniać swoje marzenia i żyć według swoich poglądów rób to! Bo właśnie to czyni Cię wyjątkowym! A jeśli będziesz miał/a chwilę zwątpienia zastanów się dlaczego tak robią? Dlaczego zamiast Cię wspierać, krytukują? Może sami w siebie nie wierzą, a może boją się, że Tobie się uda i zrobisz duży krok w kierunku marzeń podczas gdy oni wciąż będą tkwić w tym samym miejscu? Przyczyn może być wiele.. Ale badź silenisjza/szy od tego!:) Bądź dumna/ny, że w wierszysz w siebie, w swoje możliwości, że jesteś kimś wyjątkowym. Nie wstydź się swoich odmiennych poglądów i tego, że pragniesz czegoś więcej od życia.:)

ŻYJ DLA SIEBIE, NIE DLA INNYCH


Nie powzól tłamsić swoich pragnień tylko dlatego, że różnią się od innych :) Walcz o swoje szczęście i o swoje życie! A na krytyke innych nie zwracaj uwagi. Oni to robią dlatego, że są pełni obaw przed krytyką i niepowodzeniem. A może brakuje im motywacji?... :)


Zdybywaj szczyty, rób wielkie rzeczy jeśli czujesz, że to jest to! A ja będę trzymać za Ciebie kciuki z całej siły! :D <3

Ps. Ja kocham podróżować! Nie ma dla mnie nic wspanialszego, dlatego zawsze robię wszystko żeby się udało! Nawet jeśli finansowo jest to niewykonalne :) I nieważne czy jestem 200km czy 2000km od domu jest to dla mnie tak samo ważne :)
Pamiętaj, WSZYSTKO SIĘ DA. WYSTARCZY CHCIEĆ!







13 września 2015

Co mi dał trening, co może dać Tobie?...

Temat treningu od jakiegoś czasu jest bardzo często poruszany. Temat ten jest również bardzo bliski mi :)
Zacznę od tego, że od dziecka byłam bardzo szczupła, bardzo! Zarzucano mi, że się odchudzam. Mówiono, że chyba nic nie jem.. Hmm nic nie jadłam? Jadłam chyba za trzech!  "Same kości" mówili. Wrr nienawidziłam tego. Odkąd ćwiczę zmieniło się naprawdę dużo
Po pierwsze... Tragicznie chude nogi pokryły piękne choć nieduże mięśnie. Zmienił się kształt moich nóg co jest dla mnie bardzo ważne, ponieważ zawsze się ich wstydziłam.
Po drugie... Mam mięśnie brzucha, które kocham!<3 
Po trzecie... Polubiłam nawet moje rozstępy, których wstydziłam się do tego stopnia, że na plaży nosiłam tylko spodenki żeby je zakryć ;/
Po czwarte... ostatnie i najważniejsze. Zmieniłam się sama ja. :) Jestem świadoma swojego ciała. Wiem co mogę, czego nie powinnam. Zmieniło się we mnie coś, co było moim problemem od dawna. Stałam się pewna siebie! Jest mi z tym o wiele łatwiej.:) Co więcej? Moje marzenia przestały być już tylko marzeniami. Zaczęłam je spełniać! Granice przestały dla mnie istnieć :) Mam też świadomość, że wymówki istnieją tylko w mojej głowie. 

Moim ulubionym powiedzeniem stało się:
"Wszystko się da. Wystarczy chcieć."


Dzisiaj jestem zupełnie nową Ewą.. Bardziej energiczną, szczęśliwszą, chętną wyzwań! Dzisiaj wiem, że mogę wszystko. Mogę Ci też powiedzieć, że trening daje mnóstwo satysfakcji! Kiedy wykonałam swój pierwszy samodzielny 40-sto minutowy trening położyłam się na podłodze i pomyślałam "wow, dałam radę" ! Ogarnęło mnie uczucie dumy i radości.:) Mam nawet tak, że jak już trening da mi mocno w kość i wyciskam ostatki sił sama się do siebie śmieję :D Przekraczam wtedy granice wytrzymałości, niby nie mogę ale nie przestaję. Cuudowne uczucie! :D
Podoba mi się moje ciało, czasami nawet myślę, że mam na jego punkcie bzika.:D  Uwielbiam eksponować bo jest piękne i mam świadomość, że to dzięki mojej naprawdę ciężkiej pracy. :)
Ważne jest abyś znalazł/a w sobie odrobinę siły, chęci a z czasem trening stanie się Twoją co dzienną czynnością. I mówię to bo sama się o tym przekonałam :) 

Dodam, że moją motywacją była moja siostra. Z dnia na dzień zaczęła ćwiczyć i zdrowo się odżywiać. Szczerze mówiąc patrzyłam na nią z niedowierzaniem. Do dziś pamiętam jak siedziałam na fotelu i przyglądałam się jak wyciska siódme poty. Z czasem kiedy pokazały się u niej efekty pomyślałam "nieźle jej idzie". I ruszyłam swój tyłek. Trening za treningiem, miesiąc za miesiącem i tak minęły już dwa lata! To świetny moment żeby podziękować jej za to, że świadomie/nieświadomie zainspirowała mnie do zmiany na lepsze! 
Martyna, dziękuję Ci! Jesteś najlepszą siostrą na świecie. I love You! <3

Uwierz mi. Ty też dasz radę! Znajdź swoją motywację. Zacznij od prostszych ćwiczeń, z czasem podnoś poprzeczkę. I nie zrażaj się po pierwszym, drugim a nawet piątym treningu. To co teraz wydaje się być trudne za chwile będzie naprawdę łatwe :D Wiem, doświadczyłam tego nie raz. I mówię Ci, dasz radę! Pokonywanie słabości to Twoja specjalność :*





Martyna
Martyna
Martyna













10 września 2015

Piękno jest w Tobie...

Dlaczego masz tyle kompleksów?

Dlaczego patrząc w lustro wytykasz sobie swoje 'niedoskonałości'?

Dlaczego nie skupiasz się na swoich mocnych stronach?

DLACZEGO TAK BARDZO SIEBIE NIE LUBISZ ???

Pytań nie ma końca... Ale odpowiedź jest tylko jedna:
Ty po prostu w siebie nie wierzysz!:(

Kochanie <3
Jesteś cudowna/ny :)
Każdego dnia przeglądasz tysiące stron, na których zamieszczone są przecudowne rewelacyjne zachwycające zdjęcia przeróżnych osób. Wiem, też takie przeglądam ;/ Zaczynając od inspiracji modowych poprzez profile celebrytów.:) Rzeczywiście szczęka nie raz opada, ale chwila! Czy pamiętasz o tym, że te zdjęcia robione są przez najlepszych fotografów i przerabiane przez szpeców grafików? Nad jedną sesją pracuje sztab ludzi i gwarantuję Ci, że gdybyś to Ty była na miejscu tej 'gwiazdy' wyglądałabyś tak samo "pięknie" jak ona:) Dlaczego "pięknie"? Dlatego, że to "piękno" nie było by prawdziwe.. Było by stworzone przez grafików w magicznym photoshopie :) A to chyba nie chodzi o to, hmm?
Wiem, że niektóre zdjęcia naprawde przykłuwaja uwagę, nie mówię, że nie. Nie chcę też żebyś pomyślała, że mnie się takie zdjęcia nie podobają bo tak nie jest.:) Chodzi mi o to aby mieć świadomość, że nigdy nie będziemy wyglądać jak kobiety czy mężczyźni z okładek. A wiesz dlaczego nie? Bo Ty jesteś PRAWDZIWA/WY a te kobiety z okładek nie istnieją :) Są sztuczne, wyretuszowane:) A Ciebie przecież retuszować nie trzeba :)
To bardzo łatwe zrobić sobie piękny makijaż, zrobić zdjęcie i powiedzieć "jestem piękna" :)
Trochę trudniej jest za to uwierzyć w swoje piękno bez upiększaczy..

Wiele z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, że piękno to nie kwestia wyglądu zewnętrznego a wewnętrznego. Bo co z tego, że będziesz przyciągać swoją urodą jeżeli odpychasz swoją osobowością?
Musimy zdać sobie w końcu sprawę z tego, że KAŻDA/KAŻDY z nas JEST CUDOWNA/NY! Nie pozwól na to aby jakies kolorowe czasopisma czy Internet miały wpływ na to, jaka/jaki jesteś i  jak siebie postrzegasz! Jesteś wyjątkowa/wy i niepowtarzalna/ny. Nie ma na całym świecie drugiej osoby takiej jak Ty :) Zamiast doszukwiać się kompleksów, zacznij zauważać dobre strony. Niemożliwe, że nic Ci się w Tobie nie podoba?:*:)
Wielką sztuką jest być sobą w dzisiejszych czasach.. I to właśnie dlatego, że z każdej strony narzucane nam są różne trendy, inspiracje :) Bądź inspiracją sam/a dla siebie :) Niech nikt ani nic nie mówi Ci, jaka/jaki masz być. BĄDŹ SOBĄ, tylko i wyłącznie wtedy będziesz szczęśliwa/wy..
I zacznij lubić te swoje doskonałe niedoskonałości :) Bo jeśli Ty je zaakceptujesz, zaakceptują je inni. I uwierz mi na słowo, że jeśli będziesz pewna siebie, Twoje kompleksy znikną i staną się niewidoczne. Zarówno dla Ciebie jak i dla innych osób :)
Zacznij po prostu podkreślać to co w sobie lubisz najbardziej. Pokochaj siebie a inni Ciebie pokochają <3 A makijaż i strój niech będą wyrazem Ciebie samego a nie Twoim kamuflarzem :)

Ps. Zamiast krytykować zacznij siebie komplementować :*






07 września 2015

Jak zacząć żyć?

Cześć mordeczko! :*
Dzisiaj chcę poruszyć jeden z trudniejszych tematów moim zdaniem, który bez wątpienia dotyczy wiele z nas.
Są w życiu rzeczy, na które nie mamy wpływu. Nie wybieramy miejsca, w którym się rodzimy, domu, w którym się wychowujemy czy rodziny, z którą żyjemy.

"Rodzina jest w życiu oparciem, czymś co chroni, co daje siłę"

Pięknie brzmi, prawda? Ale jak to się ma do Twojego życia? 
Niestety dla wielu z nas rodzina stanowi zupełne przeciwieństwo tego cytatu.. To bardzo przykre ale prawdziwe.
Próbujesz naprawić tą sytuacje.. robisz wszystko żeby to zmienić. Starasz się ze wszystkich sił, chwytasz się wszystkiego ale nic nie skutkuje..? Raz, drugi, trzeci i nic. Wciąż ta sama sytuacja.. Ręce Ci opadają, tracisz wiarę, że kiedykolwiek będzie inaczej. Być może obwiniasz siebie za to, że tak jest. 
Wiedz jedno! Nikogo ani niczego nie zmienisz na siłę! Chęci - to jest warunek konieczny aby złę zamienić na dobre.. A jeżeli ktoś nie wykazuje dobrej woli, nie próbuje zmienić swojego życia na lepsze. Nie robi nic w kierunku poprawy jakości swojej i Twojej rzeczywistości - TY NIE JESTEŚ temu winien/winna!!!
Nie jesteś winna/winny tego jak kto żyje. W pewnym momemcie swojego życia każdy z nas staje przed wyborem 'jakiego życia pragnie'. Prawdopodobnie Twoi bliscy już przed taką decyzją stanęli.. Teraz jest twoja kolej! Teraz czas na to abyś Ty podjął/podjęła tę decyzję i zdecydował/a jak chcesz żyć. Pamiętaj, to jest tylko i wyłącznie Twój wybór.
Wiem, że decyzja wprowadzenia zmian jest ciężka. Wiem, że bez pomocy i wsparcia najbliższych jest o wiele trudniej cokolwiek zrobić, a świadomość tego, że nie byłaś/łeś w stanie zmienić dotychczasowego życia jest dla Ciebie dobijające i doprowadza Cię do łez. Wszystko to wiem.. Ale mordeczko <3 Musisz nauczyć się żyć własnym życiem. Podjąć w końcu tę trudną decyzję i poprawić jakość SWOJEGO życia :)
Pamiętaj też, że jeśli wciąż będziesz żyć smutną przeszłością nie zaznasz szczęścia w teraźniejszości ani nie zbudujesz swojej szczęśliwej przyszłości. Zostaw złe wspomnienia gdzieś daleko za sobą. Niech nie wprowadzają zamętu w Twoim życiu. Nie pozwól na to! 
Ja wiem, że to nie jest łatwe. Dlatego daj sobie czas. Nastaw swoje myślenie na pozytywne. Zasiej w głowie ziarenko 'szczęścia i zmiany'. Pozwól mu wykiełkować a Twoja świadomość nastawi się na nie. Dzięki temu nabierzesz ochoty na wielkie zmiany w swoim życiu, które wywołają wielki uśmiech na Twojej twarzy!:D Zrozum, że Twoje szczęście zależy tylko od Ciebie. Nie pozwól aby ktoś mówił Ci, jak masz żyć bo przecież nikt za Ciebie życia nie przeżyje. Jeśli zrobisz pierwszy krok w kierunku lepszego jutra każdy następny będzie o wiele łatwiejszy.:)
Masz czasem tak, że najpierw jakaś myśł rodzi się w Twojej głowie, przyzwyczajasz się do tej myśli a z czasem zaczynasz ją realizować bo jest już 'taka normalna'? Tak samo jest ze zmianami!
Weź kartkę i napisz na niej co chciałbyś/chciałabyć zmienić. Z czasem Twoja świadomość nastawi się na te zmiany a Ty zaczniesz wprowadzać je w swoje życie!<3
To o wiele łatwiejsze niż Ci się wydaje! Nie zapomniaj tylko o tym, że teraz pora na TWOJE SZCZĘŚCIE! Na realizowanie TWOICH MARZEŃ! Na życie WŁASNYM ŻYCIEM!
Bo to Ty jesteś najważniejsza/szy!!!<3


I pamiętaj. nie bierz na siebie odpowiedzialności za czyjeś nieszczęście. Bo jeśli ktoś nie chce żyć inaczej, być może lepiej prawdopodobnie pasuje mu to, jak jest. Nawet jeśli to dla Ciebie bardzo trudne. Ja wiem, że Ci się uda. Jesteś silniejsza/szy niż myślisz. :)





04 września 2015

Przyjaźń. Trochę prywaty :D

Dzisiaj będzie trochę prywaty:D Obiecałąm w końcu, że z czasem się trochę poznamy, dlatego dzisiejszy wpis trochę z innej strony :*
Postanowiłam, że podzielę się z Tobą swoim wczorajszym wypadem  <3
Korzystając z tego, że jeszcze mamy wakacje i każda z nas ma trochę wolnego czasu staramy się spędzić ze sobą go jak najwięcej. W trakcie studiów ciężko nam się spotakć. Dlatego w wakacje odbijamy sobie za cały rok :D Wczoraj wybrałyśmy sie do Opola :)
Dodam tylko, że z dziewczynami znamy się z liceum :) Poznałyśmy się zaraz na początku szkoły i nasza znajomość utrzymuje się do dziś i zapewne utrzyma sie jeszcze długo długo ! :D



Ale co jest najważniejsze? To, że przyjaźń w życiu każdego z nas stanowi niezwykle ważną część. Czy posiadasz coś bardziej wartościowego od przyjaźni? Szczerej, prawdziwej? Nie, nie ma nic piękniejszego. Ja to wiem i Ty to wiesz!
Dlatego dbaj o tych, którzy są u Twego boku. Nie wymiguj się od spotkań, wspólnych wypadów. Ja wiem.. zawsze znajdzie się powód, dla którego musisz zrezygnować ze spędzenia czasu ze swoimi najbliższymi. Ale uwierz mi.. niczego nie będziesz bardziej załował/a za kilka lat niż tego, że odsunęłaś/łeś się od bliskich Ci osób. A czasu nie cofniesz.. Już dzisiaj weź się w garść i daj szansę ukochanym osobom póki nie jest za późno. Nic nie da Ci tyle energii, uśmiechu i motywacji co najbliżsi! To wiem z autopsji!;D
Nie czekaj aż ta druga osoba zaprosi Cię na wspólne spotkanie. Przejmij inicjatywę. Zaplanuj jakiś ciekawy wypady.. basen, zakupy, wspólna kawa. Cokolwiek! Coś co lubicie robić razem albo coś czego jeszcze nie prówaliście/łyście! Nie odkładaj tego co najważnijesze na później. Później może być za późno! A tego na pewno byś nie chciał/a ;/ Zacznij już dziś! :*

Celebruj każdą chwilę spędzoną razem! Każde spotkanie to Wasze święto! 
Bo jeśli masz prawdziwą przyjaźń jesteś szczęściarzem.

Ps. Mam nadzieję, że dziewczyny nie zabiją mnie za te zdjęcia:P Sylwuś, Madzia wybaczcie! I love You <3:D